00:00
Te 21 punktów, to jest 21 oszustw, w których się dopuścił Karol Nawrocki. To był rzeczywiście moment, w którym w Polsce moglibyśmy stanąć na krawędzi wojny domowej. Tu nie ma nic, nie ma żadnego oryginalnego nowego wkładu, żadnego pomysłu Karola Nawrockiego, jeśli chodzi o polską politykę zagraniczną. Czym nie jestem zaskoczony? ponieważ ja wiedziałem, jakie są horyzonty intelektualne tego człowieka. To jest największa porażka Nawrockiego, że tego mu się nie udało zrealizować. Nawrocki dzisiaj po roku umocnił się w roli prezydenta, poczuł się pewniej w tej roli i teraz moim zdaniem przejdzie do ataku.
00:41
Dzień dobry, witamy Państwa bardzo serdecznie, witamy, bo w studiu jest również ze mną profesor Antoni Dudek. Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry, witam wszystkich. Małe zaskoczenie, drodzy Państwo, małe zaskoczenie, bo tak jak obiecowaliśmy, to będzie program wyjątkowy, to będzie program społeczny. Specjalny, który już zaanonsowaliśmy jakiś czas temu. No i przeszedł czas, żeby słowo stało się ciałem. Dzisiaj będzie podsumowanie oczywiście, ale nie tygodnia, drodzy Państwo, a roku. Całego roku urzędowania Karola Nawrockiego w Fatolu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
01:16
Podsumujemy sobie ten rok od zaprzysiężenia... Aż po, można powiedzieć, dziś dzień. Panie profesorze, jest pan gotowy? Bo to jednak będzie bardzo szczegółowe podsumowanie.
01:26
Tak jest, ale najwyższa pora go dokonać.
01:28
Trzeba tak dokonać, bo to jest pierwszy rok nowego prezydenta. Tak więc, drodzy państwo, zaczynamy. Oczywiście na sam początek przypominam, że sekcja komentarzy jest do państwa dyspozycji. Możecie tam państwo komentować. To co oglądacie, ale również bardzo proszę Państwa ocenę tego roku prezydenta Karola Noworskiego. Co Wy o tym myślicie? Czy to dobry prezydent po tym roku, czy może macie dla niego negatywną ocenę? Dobrze, Panie Profesorze, to zaczynamy od samego początku. Opuszczamy wybory, wybór się dokonał, głosy.
02:01
Według niektórych przeliczone dobrze, według niektórych nieprzeliczone do dzisiaj, bo są też takie osoby, ale do zaprzysiężenia doszło i od tego zaprzysiężenia zaczynamy, chociaż już przy samym zaprzysiężeniu doszło do pewnego zgrzytu. Tego zaprzysiężenia, drodzy Państwo, mogłoby nie być, gdyby może marszałkiem był ktoś inny. Kto wie? Na przykład Włodzimierz Czarzasty. Na przykład, prawda? Posłuchajmy Szymona Hołowni. Szymon Hołownia, co też mówił wtedy, przed samym zaprzysiężeniem.
02:28
Wielokrotnie proponowano mi, czy sugerowano, czy rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu, bo do tego, co się sprowadza, przyjdzie czas, że i o tym będziemy rozmawiać, natomiast nie, zamachu stanu ze mną się nie zrobi. Ja to nazywam zamachem stanu. To oczywiście nie wypełnia kryteriów prawdopodobnie prawnych zamachu stanu, ale ja mówię o zamachu stanu, mając na myśli sytuację, w której prezydent został wybrany, a ja mówię, No nie podoba mi się ten prezydent. To może ja go nie zaprzysięgnę.
02:59
Pobędę sobie prezydentem, bo przecież takie były koncepcje. No przecież pan to czytał, tak? Hołownia nie będzie miał wyjścia. Zrobi przerwę. Zrobi przerwę i wtedy jakby zostanie mu to podane na tacy. Wtedy mu się wjedzie z tymi ustawami. On je szybko podpisze, a później zrobi wybory. Ja im tym, którzy do mnie przychodzili z tym, mówię, a wiecie, politycy, prawnicy, różni ludzie.
03:24
No to przyjdzie nam czekać na te pamiętniki, bo nazwisk do dzisiaj nie znamy.
03:28
Tak, za to zakończyło się słynne bezsensowne śledztwo prokuratury w tej sprawie słów Szymona Hołowni.
03:33
Ale myśli pan, że mogłoby nie dojść do tego zaprzysiężenia, gdyby w marszapie był ktoś inny?
03:38
Oczywiście, że tak. Oczywiście, że tak, bo są obok koalicji rządowej ludzie znacznie bardziej krytycznie nastawieni do Karola Nawrockiego i do całego, powiedziałbym, obozu prawicy. I nieprzypadkiem ja wierzę Szymonowi Hołowni, że przychodzili do niego tacy ludzie, bo ja też słyszałem takie głosy. I bardzo się cieszę, że Szymon Hołownia tu stanął na wysokości zadania. Tak jak wielokrotnie go w tym programie krytykowałem, tak tu muszę publicznie podziękować. Panie Marszałku Szymonie Hołownio, dziękuję Panu, że Pan zaprzysiąkł Karola Nawrockiego.
04:08
I powiem to jako człowiek, który... Znany jest z tego, że ma krytyczny stosunek do Karola Nawrockiego. Ja mogę mieć bardzo krytyczny i w tym programie też dam temu wyraz, temu stosunkowi do prezydenta urzędującego. Natomiast nie zmienia to faktu, że to był rzeczywiście moment, w którym w Polsce moglibyśmy stanąć na krawędzi wojny domowej. Dlatego, że ja między innymi dlatego jestem wrogiem instytucji powszechnych wyborów prezydenckich, ponieważ ona potwornie polaryzuje społeczeństwo. I zaraz jeszcze próba podważenia wyniku, który został jednak przez Państwową Komisję Wyborczą uznany, a przypominam, że Państwowa Komisja Wyborcza jest...
04:42
Dzisiaj w większości, o czym nieustannie nawet politycy PiSu przypominają, zdominowana przez ludzi związanych dzisiaj z obozem rządzącym. Więc z całą pewnością oni, gdyby mogli choćby minimalnie się do czegoś przyczepić, to by próbowali ten wybór zakwestionować. Oni ten wybór uznali. Ja razem z nimi uznaję, że rzeczywiście Karol Nawrocki wygrał. Oczywiście późniejsze śledztwa prokuratur różnych pokazały, że były nieprawidłowości w poszczególnych obwodach. Tylko skala tych nieprawidłowości nie uzasadnia powątpiewania w te 360 tysięcy, jeśli dobrze pamiętam, głosów, którymi mniej więcej Karol Nawrocki pochonał Rafała Trzaskowskiego.
05:17
Tym bardziej, że te oszustwa, jak się okazało, szły w obie strony. To nie były tylko wyłącznie oszustwa na rzecz, czy błędy w liczeniu na rzecz Nawrockiego, były też błędy w liczeniu na rzecz Trzaskowskiego, jak się okazało. co pokazuje nam jak niedoskonały jest ten system i tutaj rzeczywiście mam nadzieję, że przed kolejnymi wyborami prezydenckimi zapadną już prawomocne wyroki karzące członków tych komisji wyborczych, których doszło do nieprawidłowości. Bo to byłoby bardzo istotne, nawet nie przed wyborami prezydenckimi, a przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, takie wyroki prawomocne by się przydały, żeby luźnym ludziom, nie przyszło do głowy znowu w imię swoich emocji politycznych fałszować wyników głosowań.
05:56
Natomiast oczywiście zdarzają się też błędy. To jest prawda. Ludzie się mylą nieintencjonalnie, ale od tego powinien być ten mechanizm podwójnego czy nawet potrójnego liczenia, prawda, żeby temu zapobiec. To taka dygresja. Zwracając do głównego wątku, Szymon Hołownia był namawiany i podejrzewam, że na jego miejscu był ktoś inny, to dałby się namówić. I moim zdaniem ja też nie podam nazwisk ludzi, że go namawiali, to czekamy na jego pamiętniki, bo mnie przy tych rozmowach nie było. Natomiast ja doskonale wiem, że to są ci ludzie, którzy spartolili kampanię Rafała Trzaskowskiego.
06:29
I zwykle ktoś, kto spartoli tego typu rzeczy, a kto się oglądał ten program bardzo uważnie, to wie, o kim ja myślę z nazwiska, kto tutaj główną rolę odegrał w spartoleniu kampanii Rafała Trzaskowskiego, to później próbowali przerzucić tą odpowiedzialność ze swoich błędów, swojej nieodpowiedzialności, swojej krótkowzroczności politycznej, no właśnie na hołownię, żeby to hołownia za nich posprzątał. Hołownia za nich nie posprzątał na szczęście, bo nie wywołał konfliktu, który mówi ocierałby się o wojnę domową w Polsce i dokonał zaprzysiężenia Karola Nawrockiego i możemy po roku ocenić.
07:02
Większość Polaków ocenia pozytywnie Karola Nawrockiego. Ja jestem w tej mniejszości, która go ocenia negatywnie, ale to nie zmienia faktu, że on jest rzeczywiście poprawnie wybranym prezydentem Rzeczpospolitej. I tak jak jego poprzednicy. I tego się musimy trzymać, jeżeli chcemy przetrwać w jednolitym państwie polskim.
07:18
Nazwisk w takim razie ani pan profesor, ani pan marszałek nie podają, ale ja coś czuję, że to jest postać znana. To nie jest jedna postać, ja myślę, że to jest kilka postaci. Ale jedna oczywiście się tam wysuwa na czoło. Oczywiście, że tak. Dobrze, przechodzimy dalej, drodzy Państwo. Po zaprzyniżeniu doszło do pierwszego wystąpienia przed parlamentem prezydenta, już wtedy prezydenta Karola Nawrockiego, który w ten sposób nakreślił swoją prezydenturę.
07:46
Nie zaskoczę Państwa ze swoim programem politycznym na najbliższe pięć lat. Tak, Polacy oczekują, że politycy będą wypełniać swoje obietnice. A ja swoje obietnice zawarłem w planie 21. W programie dla Polski na XXI wiek. W programie, który dostał 10,5 miliona głosów wyborców. Dlatego moje dzisiejsze wystąpienie nie może być dla nikogo, drodzy Państwo, zaskoczeniem. Bowiem zamierzam być konsekwentny i zdeterminowany w realizacji planu 21.
08:26
A w tym planie jasno można przeczytać, że jestem wielkim zwolennikiem i będę popierał wszystkie inicjatywy i swoimi decyzjami będę dążył do tego, aby państwo polskie było ambitne, było miejscem rozwoju, było miejscem wielkich przełomowych projektów takich jak Centralny Port Komunikacyjny, jak Polskie Drogi, Polskie Porty.
08:55
Tak więc pan prezydent zapowiedział, że to ma go różnić od innych polityków, że on będzie swoich obietnic dotrzymywał. To spójrzmy jeszcze na ten plan 21, który pan prezydent zapowiedział. To jest właśnie plan 21.
09:07
No właśnie. I tutaj jak patrzymy na to, to widać wyraźnie jakim jednym wielkim, powiedziałbym, z targowiskiem demagogii są powszechne wybory prezydenckie. Bo te propozycje Karola Nawrockiego da się podzielić na dwie grupy. Albo na takie, które rzeczywiście prezydent może próbować dotrzymać, bo mają charakter negatywny. I tam na przykład mamy, że nie dopuści do wprowadzenia euro i złotówka pozostanie, no to wystarczy wetować próbę zmiany konstytucji, choć żadnej większości konstytucyjnej i tak nie ma w tej sprawie.
09:41
I w ogóle to jest taki typowo martwy punkt. albo że będzie wetował ustawy podnoszące podatki i tu rzeczywiście słowa dotrzymał. Natomiast większość tych 21 punktów ma charakter tak zwany pozytywny, czyli on zapowiada, że coś spróbuje zmienić w Polsce na lepsze. I tu się nagle okazuje, że w sensie pozytywnym jedyne prawo, które ma w Polsce prezydent, to jest prawo łaski, z którego zresztą bardzo rzadko Karol Nawrocki, jak wiemy, korzystał w tym pierwszym roku. Natomiast... Wszystkie inne wymagają posiadania kompatybilnej z prezydentem większości w Sejmie, której było jasne w ubiegłym roku, że obecnym Sejmie jej nie ma i że Sejm nie będzie uchwalał ustaw prezydenckich, chyba że prezydent się dogada z większością rządową.
10:25
Tylko, że problem polegał na tym, że od początku było jasne, ani jedna, ani druga w stanie się nie będą chciały dogadać. I to obserwowaliśmy przez cały ten rok. To było, można powiedzieć, przedłużenie tej wojny, tej koabitacyjnej wojny, która była już w czasów prezydentury Andrzeja Dudy. Tylko teraz można powiedzieć, że ta wojna uległa nasileniu. Liczba wet tego najlepszym jest dowodem, o których zaraz będziemy szerzej mówić. Czyli inaczej mówiąc, cała ta... Te 21 punktów, to jest 21 oszust, w których się dopuścił Karol Nawrocki w kampanii prezydenckiej, ponieważ obiecywał rzeczy, których nie mógł wykonać, bo on nie jest w stanie żadnego pozytywnego programu zrealizować tak długo, jak długo nie będzie go w stanie się dogadać z większością parlamentarną.
11:08
A on się nie chciał dogadać i nie dogadał się. W związku z tym z tego nic nie wynika. Natomiast co wynika z tego na przyszłość? To jest bardzo istotne. Mianowicie to będzie ten podstawowy argument, który będzie używany przez najbliższy rok przez Karola Nawrowskiego, który już zaczyna się aktywnie włączać w kampanię wyborczą prawicy. I im bliżej wyborów przyszłorosznych, tym bardziej się będzie w to angażował. On będzie mówił, słuchajcie, ja ten program chciałem zrealizować, ale rząd Tuska mi nie pozwolił. Trzeba usunąć rząd Tuska. Jak przyjdzie rząd prawicowy, to wszystko załatwimy. I prąd będzie tańszą, jedno trzecią i mnóstwo innych rzeczy zrobimy.
11:41
Czy tak będzie, tego nie wiemy, czy to jest realizowalne. Natomiast jedno jest pewne, tego typu argumentów będzie się prezydent Nawrocki posługiwał właśnie w kampanii. Zresztą cała prawica również, że teraz właśnie wybierzcie, głosujcie na nas, bo my się z prezydentem Nawrockim dogadamy i sprawy polskie pójdą do przodu, a nie będzie tego klinczu, tej blokady, którą mamy obecnie, bo rząd Tuska się nie dogaduje z Karolem Nawrockim.
12:04
Tutaj kamyczek wrzucam do ogródka pana profesora, bo może nie 21 w takim razie, tylko ja tak liczę sobie może 19, bo spójrzmy na punkt czwarty, stop podwyżce podatków, ostatnie weta. To te dwa, tak, no to dobrze, to 19. Po pierwsze Polska, bo...
12:19
No tak, no i hasło po pierwsze Polska, bo tam są jeszcze, rzeczywiście nie jest to, znaczy są tam też powiedziałbym takie deklaracje, z których nic nie wynikają. Co to znaczy po pierwsze Polska? To jest slogan, którego dzisiaj wysłuchamy po raz kolejny, ZUS Prezydenta w jednych późniejszych. Z tego nic nie wynika. Z tego nic nie wynika. To znaczy to jest na tej zasadzie, że ja mogę też powiedzieć po pierwsze Polska i powiedzieć, że to ja tutaj reprezentuję interes Polski, a nie Karol Nawrocki. I w związku z tym to Nawrocki działa na szkodę Polski, a ja działam na jej rzecz. Z tego nic nie wynika. To są slogany, komunały, ogólniki, z których naprawdę nic nie wynika.
12:52
Proporcja 41 wet, ponad 40 wet do 255 podpisanych ustaw, to jest dobra proporcja?
12:59
Nie, to oczywiście zależy od punktu widzenia. Ja powiem tak, z punktu widzenia tego, czego ja się spodziewałem, to myślałem, że tych wet będzie więcej. Natomiast Nawrocki uznał, że nie opłaca mu się iść na takie totalne zderzenie z rządem z powodu tego, że nie nastąpiła ta zmiana w nastrojach społecznych, których on się spodziewał po wyborach prezydenckich. To znaczy to... wsparcie dla PiSu. Okazało się, że Polacy są niewdzięcznikami w tym sensie, że owszem wybrali Naworowskiego na prezydenta, ale już partii, która go wysunęła na to stanowisko nie chcieli poprzeć i przesunęli swoje poparcie na przykład na rzecz Brauna, który teoretycznie też należy do prawicy, ale to jest ta prawica, która powiedziałbym PiSowi się mniej podoba i generalnie przede wszystkim nastąpiło jakby rozproszenie sił prawicy.
13:43
W związku z tym nie nastąpiło to, na co liczą Nawrocki i cała polska prawica, że się uda doprowadzić do przedterminowych wyborów rozpadu koalicji rządowej i przedterminowych wyborów już na wiosnę tego roku, czyli bylibyśmy już po wyborach przyspieszonych parlamentarnych. To wszystko nie nastąpiło i w tym sensie to jest największa porażka Nawrockiego, że tego mu się nie udało zrealizować.
14:03
Karol Nowrocki jeszcze przed tym, jak został prezydentem, zapowiadał, że jak już zostanie prezydentem, to zaciągnie rząd do pracy, że rząd będzie pracował. No i do Palacu Prezydenckiego wszedł z przytupem. Nie minęły dwa, może trzy tygodnie od zaprzysiężenia i już zwołano pierwszą i chyba jedyną. I ostatnią jak dotąd Rady Gabinetową. I na tej Radzie oczywiście doszło do pewnych utarczek, uszczypliwości pomiędzy premierem a prezydentem.
14:32
Tu pierwsza prośba do pana premiera i do państwa ministrów. Wiem, że reprezentujecie różne środowiska polityczne, ale myślę, że zaktualizowanie naszych zobowiązań i programów działania na najbliższe lata byłoby tym, co bardzo by nam pomogło.
14:47
Rada gabinetowa jest instytucją, która jest opisana precyzyjnie w Konstytucji. I chciałbym, żeby od początku było jasne, żeby nie było rozczarowań, później czy jakichś niepotrzebnych iluzji. Pragnę zapewnić Pana Prezydenta, że będę bardzo rzetelnie pilnował. ram konstytucyjnych w naszej współpracy z najlepszą wolą. Ja mam dobrą wiadomość dla Polek i Polaków i złą wiadomość dla Pana Prezydenta. My i tak będziemy zwiększali i to radykalnie moc z wiatraków na lądzie.
15:20
Nie dlatego, że jesteśmy fanami wiatraków, tylko to jest w tej chwili najtańsze i najszybsze w realizacji źródło prądu.
15:30
Pan premier teraz chce cały zakres spraw omówić, bo chyba odchodzimy panie premierze od tematu.
15:36
Mamy rekordowy wzrost, rekordowo niską inflację, rekordowo niskie bezrobocie. I z tego z całą pewnością mamy powód być dumni.
15:48
Mam nadzieję, że także pan prezydent przyjmie do wiadomości te dość oczywiste fakty.
15:54
Pan premier też regularnie używał przymiotnika rekordowy, ale według moich informacji tu mamy rekordowy deficyt w historii Polski po 1989 roku.
16:10
Muszę przyznać, że jednym z zaskoczeń tego pierwszego roku prezydentury Karola Nowrockiego było dla mnie to, że on tak szybko się zniechęcił do instytucji rady gabinetowej. Zwołał tą jedną, jedyną radę gabinetową, która wyszła mu nie najlepiej. I tak się zniechęcił, że już więcej tego nie powtarzał. Tymczasem moim zdaniem to był znakomity mechanizm nękania rządu. Na przykład Lech Kaczyński, do którego się odwołuje tradycji pamięci Nawrocki, zwołał tych rad znacznie więcej.
16:42
Zresztą też z Donaldem Tuskiem więcej. Dopiero po ponad roku prezydent Tury się zniechęcił i przestał też te rady gabinetowe zwoływać. Dlaczego? No dlatego, że najwyraźniej miał poczucia, że nie jest w stanie przy pomocy tej Rady Gabinetowej do niczego rządu zmusić. I oczywiście taka jest prawda. Rada Gabinetowa, czyli posiedzenie rządu pod przewodnictwem prezydenta, nie jest w stanie tego rządu do niczego zmusić. Natomiast to nie o to chodzi. Natomiast można ten rząd... Ośmieszyć, można temu rządowi zaszkodzić. I tu myślałem, że Karol Nawrocki będzie próbował to robić.
17:15
Tymczasem on z niejadoznym dla mnie powodów, chyba słabości swojego zaplecza, no bo rzeczywiście do tego się trzeba przygotować, żeby rząd wypunktować po kolei w różnych obszarach, zrezygnował. Więc to mnie dziwi. Zobaczymy czy do tego wróci czy nie. To jest jedno z zaskoczeń tego roku, tej prezydentury, że z tego mechanizmu rzeczywiście, który jest formą wyzwania dla rządu, bo ci ministrowie muszą przyjść, jak ich prezydent zapyta, muszą odpowiadać. Jeszcze jak to jest transmitowane przez media, no to tym bardziej muszą z sensem odpowiadać. I dziwię się mówiąc szczerze, no ale...
17:45
Takie ma zaplecze i taki ma potencjał wokół siebie Karol Nawrocki, jaki ma, więc z tego zrezygnował. Zobaczymy, czy do tego wróci, czy nie. Jedno jest pewne. Pierwszą radę gabinetową wizerunkowo przegrał z Tuskiem i na tyle się szybko zniechęcił, co mnie zdziwiło, bo ja zawsze myślałem, że on zawsze o sobie mówi, że jest taki, prawda, wytrwały i nie odpuszcza. Także tu mnie zaskoczył. Zobaczymy, co będzie dalej.
18:06
A propos tego deficytu, to ostatnio portal Money.pl wyliczył, że decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące wytowania kluczowych ustaw oraz kierowania ich do Trybunału Konstytucyjnego mogły kosztować budżet państwa nawet 7 miliardów złotych w tym roku. No i właśnie, mimo wszystko prezydent żadnych ustaw, które powyższałyby podatki podpisywać nie chce.
18:31
Nie będę nakładał i podpisywał kolejnych danin na Polaków tylko dlatego, że minister finansów nie radzi sobie z zarządzaniem finansami publicznymi. Dziś wyliczają, drodzy państwo, że za sprawą WET budżet państwa stracił 7 miliardów złotych. A czy ktoś odpowiedział, skąd te 7 miliardów? Ono miało spaść z nieba te 7 miliardów. Te 7 miliardów miało trafić od polskich przedsiębiorców, od polskich podatników, od państwa.
19:03
Mamy gigantyczne problemy z finansami publicznymi, za które odpowiada minister finansów, więc trzeba ograbić Polaków.
19:15
Czyli tak, prezydent Karol Nawrocki na tej Radzie Gledyni Gminyjantowej wyrzucił premierowi, że rzeczywiście ten deficyt jest rekordowy, ale jednocześnie sam ręki do tego, żeby skądś te pieniądze wziąć, przełożyć nie chce. Pytanie, czy ustawy zwiększające różnego rodzaju danin to jest jedyny sposób na to, żeby załatać tę dziurę budżetową?
19:36
No nie, oczywiście teoretycznie jest też po pierwsze zwiększenie poziomu jakby ściągalności obecnie obowiązujących podatków. To jest słynne likwidowanie luki VAT-owskiej, więc tu teoretycznie rząd ma pewne pole manewru. No i przede wszystkim rozwój gospodarczy. Jeżeli Polacy kupują więcej, to płacą na więcej towarów VAT i dochody budżetu rosną. No ale to ma swoje granice. I tutaj można powiedzieć, że Nawrocki jest konsekwentny. Powiedział, że nie będzie żadnych nowych podatków podpisywał. I w tym sensie można uznać, że to jest ta jedna obietnica, której dotrzymał.
20:08
Natomiast nie podoba mi się, że prezydent nazywa podatki grabieżą, bo tak było przy jego przemówieniu. To mu się bardzo nie podoba. I zobaczymy, czy będzie konsekwentnie, jak się zmieni rząd naprawicowy, czy dalej będzie odmawiał podpisywania nowych podatków. Jakoś dziwnie nie wierzę, że w taki cudowny sposób po zmianie rządu nagle ten system podatkowy zostaje jeszcze mocniej uszczelniony i nagle rzeka nowych pieniędzy popłynie na realizację kontynuacji wszystkich programów społecznych, które nawiasem mówiąc PiS, czyli partia, która Nawrockiego wysunęła, zaczęła. Bo to tak naprawdę dzisiaj programy zbrojeniowe to są dwie najpotężniejsze obciążenia dodatkowe budżetu na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.
20:44
Czyli z jednej strony programy społeczne, z drugiej strony programy zbrojeniowe. Dzisiejszy rząd to kontynuuje, zresztą będziemy też o tym mówili w tych programach, już mówiliśmy i będziemy mówili. I to jest jakby sytuacja, w której oczywiście można zacząć ciąć wydatki i to jest też rozwiązanie, tylko że dzisiaj żaden rząd nie ma odwagi rzeczywiście, żeby zacząć oszczędności. I tyle. Natomiast oczywiście powinien zacząć oszczędności rząd Tuska, ale tego nie zrobi, bo się będzie bał przegrać czy pogorszyć swoje szanse na wyborcze.
21:17
I to jest pewien mechanizm, który został uruchomiony przez rządy PiSu w 2015 roku. Mechanizm coraz szerszego rozdawnictwa i konkursu, kto da więcej i dlaczego my damy więcej niż nasi konkurenci. I w tym sensie to nawrocki tutaj zobaczymy, na ile będzie konsekwentne, ale to jest to, za co bym go najmniej krytykował. To znaczy najmniej bym go krytykował właśnie za weta dotyczące ustaw podnoszących podatki, bo ja też uważam, że w Polsce trzeba szukać oszczędności i trzeba zacząć, mówiąc krótko, lepiej gospodarzyć groszem publicznym.
21:48
Pytanie to o inne w takim razie weta. Czy te weta powinny zostać skrytykowane? Tym bardziej, że Marcin Józefaciuk, były poseł Koalicji Obywatelskiej czy Platformy Obywatelskiej, mówi wprost, że strona rządowa czy większość koalicyjna założyła pewną pułapkę na prezydenta, tak żeby właśnie do niego przylgnęła ta nazwa wetomat. Na czym to ma polegać? To posłuchajmy.
22:13
Część takich ustaw specjalnie ma wrzutki, żeby pan prezydent musiał je zawetować, żeby następnie można było grzać politycznie dyskusję, że prezydent zawetował je sprzeciwko na przykład kobietom.
22:30
Muszę powstać sprytna pułapka, bo rzeczywiście ten wetomat do pana prezydenta przylgnął. Ale sam pan przyznał, panie profesorze, że 41 wet to nie jest tak dużo.
22:38
Nie, bo można ułodzić znacznie więcej, że jest ponad 200 podpisanych ustaw. Jak przypominam sobie zapowiedzi Sławomira Mencena, który mówił, że w ogóle nie będzie podpisywał żadnych ustaw, dopóki rząd na radach gabinetowych, który mówił, że będzie zwoływał co tydzień, nie będzie realizował jego żądań i oczekiwań. Że de facto chciał przejąć funkcję nadpremiera. Karol Nawrocki się do tego nie posunął, Ale nie wykluczam, że jeszcze z tego pomysłu mencenas próbuje skorzystać, tylko bliżej wyborów. Bo tak naprawdę to jest ten moment, w którym można rzeczywiście próbować postawić Polaków przed alternatywą albo kolejne lata takiego totalnego chaosu między rządem a prezydentem, albo wybierzcie prawicowy Sejm i wtedy sytuacja się ustabilizuje.
23:21
że nie wykluczam, że to będzie jeszcze zrealizowane. Natomiast jeśli chodzi o generalnie całość tego mechanizmu, no to tych wrzutek, to powiem tak, to jest mechanizm znany w różnych demokracjach, gdzie się toczy gra między parlamentem i większością parlamentarną, a prezydentem, który ma prawo weta, czy urzędnicy prezydenta zauważą te wrzutki, czy nie. I sam premier się kiedyś chwalił, że udało się pewną zmianę legislacyjną przeprowadzić tylko dlatego, że pan prezydent i jego urzędnicy tego nie zauważyli. Była taka historia.
23:52
I będzie ich znacznie więcej, bo w tej masie ustaw, zresztą Powtórzę raz jeszcze, Polska jest totalnie przeregulowana. Moim zdaniem tak naprawdę rząd w ramach deregulacji, i tego bym oczekiwał od premiera Tuska, powinien wziąć, usiąść w końcu i dokonać przeglądu prawa w Polsce i zacząć setkami uchylać niepotrzebne przepisy rangi ustawowej. I to byłaby prawdziwa reforma i prawdziwa deregulacja, a nie jakieś pozory deregulacji.
24:16
Tak, wszyscy pamiętamy, zresztą poprzedni rząd, który też wrzucał do ustawy o rybołówstwie, wrzucał jakieś tam kwiatki typu cyfra.
24:24
Dokładnie tak. To jest patologia, która powinna być eliminowana, ale niestety nie jest, bo ona jest wygodna dla administracji rządowej tak naprawdę.
24:33
Drodzy Państwo, ten rok to też spory. Spory Karola Nawrockiego oczywiście z koalicją rządzącą. Spory z premierem, ale również i z wicepremierami. Szczególnie z Radosławem Sikorskim. I tutaj spór poszedł o na przykład ambasadorów. W wielu krajach nie ma jeszcze polskich ambasadorów, dlatego że Karol Nawrocki nie podpisał ich nominacji ambasadorskich. Czy miał do tego prawo? Według Karola Nowolskiego prezydent ma do tego prawo, według wicepremiera Sikorskiego absolutnie nie.
25:07
I będę z całą pewnością bronił prerogatyw prezydenta w mianowaniu ambasadorów. I od razu mogę za sprawą Radia Z wysłać też sygnał do wszystkich ambasadorów i do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, apelując do kandydatów na ambasadorów, aby przed wstępnym zaakceptowaniem swojej kandydatury przez prezydenta Polski, który ma konstytucyjne umocowanie, aby mianować ambasadorów, nie wchodzili w procedurę w komisjach sejmowych, parlamentarnych, nie przyjmowali propozycji polskiego rządu.
25:44
Natomiast pan prezydent identyfikuje swoją rolę, że tam gdzie podpisuje to on decyduje. to pan prezydent, będąc tylko na końcu tych państwowych procedur, rości sobie prawo do decydowania, czy ktoś zostanie profesorem albo porucznikiem. Pan prezydent musi zrozumieć, że jest częścią państwa polskiego, a nie stoi ponad państwem polskim. Że on też ma obowiązki, też do niego stosują się procedury i nie jest nad rządem.
26:22
No i w tym przypadku doskonale widać ten zgrzyt konstytucyjny, no bo rzeczywiście większość sejmowa wybiera ambasadorów. No i teraz co ma zrobić prezydent?
26:30
Czyli o ściślej rząd, nie tyle większość sejmowa, co rząd powołany przez większość sejmową wybieranie kandydata, a nominację podpisuje prezydent.
26:38
Ale teraz pytanie, czy prezydent jest tylko od tego, żeby tę nominację podpisać, czy rzeczywiście do prezydenta powinno należeć ostatnie zdanie, czy ten ambasador, czy sędzia, czy jakiś pułkownik powinien zostać generałem, czy też nie?
26:50
Ja powiem tak, obaj przedmówcy i minister Sikorski i prezydent Nawrocki mają rację. Tylko każdy ma tu swoją rację i jest oczywiste, że na gruncie dziś obowiązujących przepisów potrzebny jest kompromis. A panowie nie chcą tego kompromisu osiągnąć, bo kompromis powinien polegać na tym, że zakulisowo powinno się rzeczywiście z prezydentem uzgadniać taką kandydaturę, a rząd się nie chce na to zgodzić. W związku z tym prezydent stosuje jedyną metodę, którą ma, czyli po prostu odmawia podpisania, nieuzgodniony z nim wcześniej kandydatury na ambasadora, bo w przeciwnym razie jego rola byłaby no wyłącznie taka, nawet notariusz sprawdza jakość umowy pod kątem prawnym.
27:31
Jeśli strony się przychodzą w swojej sprawie porozumień, mówi, ale szanowni państwo, nie mogę tego wam jako notariusz potwierdzić, bo to jest niezgodne z ogólnymi przepisami. My tego notariusza nie mamy, bo tym notariuszem teoretycznie w założeniu twórców obecnej konstytucji miał być trybunat, I to on teoretycznie, gdyby był uznawany przez obie strony, by rozstrzygnął, czy prezydent może prawidłowo kandydata na ambasadora, który przeszedł przez całą procedurę podpisać, czy nie. Natomiast problem polega na tym, że nie ma sankcji dla prezydenta, który odmówi podpisu. Czyli inaczej mówiąc, podsumowując, bo sprawa jest w sumie prosta.
28:03
Mamy po prostu wadliwy system ustrojowy i mamy go od dwudziestu kilku lat, od wejściach, tak naprawdę wcześniej też było nie lepiej, z prostego powodu, bo myśmy nie dokonali wyboru, będzie o tym dalej w dzisiejszym programie mowa, między systemem premierowskim, kanclerskim, parlamentarno-gabinetowym, a systemem prezydenckim. Dopóki tego nie rozwiążemy, dopóty takie historie się będą zdarzały, tylko ludźmi, Ludzie, strony się będą zmieniać, będzie premier X, prezydent Y, ale spór będzie pozostawał, bo mamy wadliwy system.
28:34
I tyle. I próby jego naprawy do dziś spełzły na niczym. Co więcej, on się coraz bardziej blokuje wewnętrznie, dlatego że antagonizm polityczny jest coraz większy. I tutaj moim zdaniem nie ma najmniejszych szans na wyjście z tego w najbliższym czasie, dlatego że po prostu żadna ze stron nie jest skłonna pójść na kompromis.
28:54
Rzeczywiście, bo to wychodzi akurat w sporach z wicepremierami i z jednym i z drugim, bo pokazywaliśmy państwu teraz ten spór z wicepremierem Sikorskim, ale i z wicepremierem Kosiniakiem Kamyszem również dochodzi do sporów. Pamiętamy wszyscy spór o nominacja na pierwszy stopień oficerski. Pamiętamy wszyscy spór o Sejf. W ogóle ta relacja pomiędzy Kosiniakiem Kamyszem a Nawrockim jest dość dziwna, bo wydawałoby się, że akurat ci dwaj panowie dogadują się z samego początku całkiem nieźle.
29:25
I później gdzieś to się zaczęło psuć.
29:26
Nie, bo ja myślę, że tak, rzeczywiście Kosiniak-Kamysz, który miał dobre relacje z prezydentem Dudą, mimo że też była to koabitacja, prawda, z racji ich znajomości z Krakowa jeszcze sprzed lat, to się skończyło. Tu nie ma żadnych relacji między dawnych towarzyskich, między Kosiniakiem a Nawrockim. Natomiast jest to dążenie Nawrockiego do przejęcia jakimś w zakresie kontroli nad armią. Ja o tym mówiłem wielokrotnie w tym programie i to też w ograniczonym na razie stopniu, ale próbował Nawrocki realizować, choćby zwołując na Radę Generałów bez wiedzy Ministra Obrony Narodowej.
30:02
To się na razie jeszcze nie przybrało formy bardzo ostrej, natomiast niewątpliwie sprawa Safe była takim momentem, w którym ostatecznie drogi Ministra Obrony i Prezydenta się rozeszły. Teraz już będzie tylko gorzej. O ile będzie gorzej, tego nie wiemy, bo z drugiej strony jednak panowie zdają sobie sprawę, że jeżeli dojdzie do, powiedziałbym, konfliktu o kontrolę nad armią, to państwo polskie stanie na krawędzi porównywalnej z tą, z jaką stało w momencie inauguracji prezydentury Nawrockiego, gdyby Szymon Hołownia odmówił zaprzysiężenia Nawrockiego.
30:33
To był podobny kryzys. I teraz ja mam nadzieję, że w obecnej sytuacji międzynarodowej zwycięży poczucie odpowiedzialności i nie przyjdzie do głowy panu prezydentowi jeszcze przed wyborami parlamentarnymi podejmować prób, że tak powiem, zwiększenia swojego oddziaływania na armię. Natomiast zobaczymy, jak będzie z tymi nominacjami generalskimi, zobaczymy, jak będzie z kolejnymi działaniami, dlatego że tutaj też prezydent Może pewne rzeczy blokować, natomiast realnie na dziś kontrolę nad armią ma minister obrony i rząd, choćby z tego prostego powodu, że to rząd wypłaca wojsku pensję, a nie prezydent.
31:07
Czyli jednak jest gdzieś delikatny zalążek tego nadpremierostwa, do którego Karol Nowrocki, tak jak pan mówił, gdzieś tam dąży.
31:15
Nie, oczywiste jest dla mnie, że jeśli tylko prawica przejmie w następnym Sejmie władzę i będzie miała większość, Karol Nawrocki będzie próbował, nie wiem czy mu się uda, bo to się okaże na ile ci politycy, prawicy będą skłonni mu to dać, ale będzie próbował zwiększyć swoje ustawowe uprawnienia, jeśli chodzi o kontrolę nad armią. Bo tutaj nie trzeba zmieniać konstytucji, tu trzeba zmieniać zwykłe ustawy, więc wystarczy tylko, żeby większość sejmowa zechciała takie ustawy, które na przykład sprawią, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego uzyska znaczące, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Prezydenckie uzyska znacznie większe kompetencje, jeśli chodzi o realną kontrolę nad armią.
31:51
Już ten aparat urzędniczy jest stworzony. Oni tam siedzą i czekają, żeby mieć więcej władzy niż ma ją dzisiaj, bo dzisiaj ta władza jest iluzoryczna, kosztem Ministerstwa Obrony Narodowej. Moim zdaniem całkiem realny scenariusz, taki jest plan Nawrockiego. Pytanie, czy się go uda zrealizować. On dzisiaj jest niemożliwy do realizacji w obecnym Sejmie, ale w następnym kto wie.
32:11
No właśnie, do niektórych rzeczy potrzebne są tylko zmiany ustawowe, do innych zmiany konstytucyjnej. I tutaj oczywiście Karol Nawrocki w tym roku również zaproponował zmianę konstytucji. I to jest coś ciekawe, bo z jednej strony, tak jak my tutaj mówimy, gdzieś są rzeczywiście takie zalążki tego, żeby jednak państwem kierować jednoosobowo.
32:30
Natomiast z drugiej strony podczas wystąpienia z okazji rocznicy 3 maja, uchwalenia Konstytucji 3 maja, Karol Nawrocki mówił, że on nie będzie decydował, czy raczej lepszy jest ustrój prezydencki, czy kanclerski. On się wcale tego ustroju prezydenckiego kurczowo trzymać nie chce. Zresztą posłuchajmy sami.
32:49
Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997.
33:00
Szanuję i dziękuję jej twórcom. Była potrzebna, była niezbędna. Jestem i będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej.
33:15
Ale my potrzebujemy dziś konstytucji nowej generacji. Konstytucji nowej generacji roku 2030. Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać. Czy system premierowski, czy system prezydencki. Ale powiem wam, że tak dalej być nie może. Tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki.
33:49
Zacznijmy od tego, że się kompletnie nie zgadzam z Karolem Nawrockim, że jest tak zwany moment konstytucyjny. Moment konstytucyjny jest tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy jest wtedy, jeżeli w parlamencie jest koalicja, która ma większość konstytucyjną, czyli dwie trzecie, I uchwala sobie konstytucję według swoich wyobrażeń. I drugi moment konstytucyjny jest wtedy, kiedy nikt nie ma przewagi w parlamencie, ale z jakiegoś powodu główni gracze polityczni uznają, że nadszedł czas na uchwalenie nowej konstytucji i się dogadują. Na przykład PiS z Koalicją Obywatelską.
34:21
Oni mają dzisiaj razem, łącznie w Sejmie, większość konstytucyjna. Mogliby ją natychmiast, choćby w przyszłym tygodniu, uchwalać. ale wiemy doskonale, że to jest niemożliwe. I to są te dwa przypadki, w których jest moment konstytucyjny. I teraz moim zdaniem nic nie wskazuje, mówię o sondażach wyborczych, żeby w następnym Sejmie sytuacja oległa zmianie, tak żeby jedna ze stron, powiedzmy, że prawicowa, miała 2 trzecie głosów i była w stanie przeprosować swój model projekt konstytucji. W związku z tym żadnego momentu konstytucyjnego niestety nie ma. Mówię niestety, dlatego że rzeczywiście oznacza to, że będziemy mieli do czynienia z przedłużeniem tej patowej sytuacji, na Bóg raczej wiedzieć ile lat, przy czym państwo polskie będzie coraz gorzej działało, bo to jest nieuchronne w sytuacji nasilającego się konfliktu politycznego.
35:04
Oczywiście ktoś powie, no ale jak prawica będzie w Sejmie, to z panem prezydentem się na pewno dogada. Tak będziemy mamieni i będą mamieni wyborcy przez cały najbliższy rok. Natomiast na końcu się może okazać, że ta tak zwana mityczna prawica, co to pod przewodem pana prezydenta przejmie władzę, to tak naprawdę się okaże, że to się sprowadza tylko do tego, że trzeba odsunąć Tuska i ekipę Tuska od władzy. a później się zacznie ze sobą kłócić w znacznie bardziej drobiazgowych sprawach niż projekt nowej konstytucji. Na pewno jedno jest pewne, w tej chwili Rada Nowej Konstytucji, którą Karol Nawrocki powołał, ma przygotować projekt konstytucji.
35:39
Ja z góry wiem, że on będzie system prezydencki w Polsce ustanawiał, nie żaden parlamentarno-gabinetowy, kancelerski. To na pewno, to już urzędnicy prezydenta powiedzieli, ile prezydent zachowuje pozory, to jego urzędnicy już jasno powiedzieli, jaki to wzór oni chcą, że taka jest zresztą większość polskiej prawicy, która chce po prostu systemu prezydenckiego. Pytanie, czy będą w stanie to przeprowadzić. Moim zdaniem w sposób legalny będzie to niezwykle trudne, bo nie zanosi się, żaden sondaży nam nie pokazuje, żeby prawica miała 2 trzecie. Natomiast czy będą w stanie się dogadywać? No moim zdaniem bardzo szybko się okaże, że pan prezydent będzie musiał z tej funkcji patrona całej prawicy się bardziej opowiadać po jednej, po drugiej stronie, a tymczasem trzeba powiedzieć jasno, różnice programowe, jak się czyta, To co głoszą przywódcy poszczególnych partii politycznych, prawicowych w swoich programach są w ogromnej ilości spraw wewnętrznie sprzeczne.
36:30
I pan prezydent Nawrocki będzie musiał opowiedzieć po jednej stronie bądź po drugiej w tym hipotetycznym układzie z prawicą. W związku z tym tak naprawdę tam żadnego woli... zmiany ustrojowej też nie będzie. Po prostu utknęliśmy tutaj w martwym punkcie i tyle. Natomiast oczywiście pan prezydent będzie chciał tym, powiedziałbym, projektem konstytucyjnym zbudować no właśnie jakiś sojusz partii prawicowych i to może mu się udać. To może mu się udać przed wyborami rzeczywiście, ale na tym koniec. Ja po prostu nie wierzę, żeby ludzie o tak różnych poglądach jak Mateusz Morawiecki i Grzegorz Braun byli się w stanie dogadać w sprawie projektu nowej konstytucji.
37:07
To jest moim zdaniem nierealne. Drodzy Państwo, jeżeli myślicie Państwo, że krytyka na działania Karola Nawrockiego płynie tylko ze strony koalicji rządowej, to oczywiście nie pamiętacie chyba Państwo o tym, co się stało po wyborze Zbigniewa Kapińskiego na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Pamiętamy, wtedy Sałomir Cenckiewicz, szef BBN-u. Wtedy jeszcze, bo już wiemy. Wtedy jeszcze, tak jest, ustąpił ze stanowiska. A jak już ustąpił z tego stanowiska, To nawet skrytykował głośno Karola Nawrockiego. Napisał wtedy na Twitterze tak. Karolu, popełniłeś straszny błąd.
37:38
I nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu, uzasadnienie, które dałeś tej złej decyzji w sprawie powołania sędziego Kapińskiego na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, a w które ubrałeś w dodatku byłego pracownika IPN Rafała Leśkiewicza, który zna sprawę Wałęsy jest, jak rzadko kto, jest piramidalnym kłamstwem. Sławomir Cenckiewicz, jedna z najbliższych osób Karola Nowróckiego, zarzuca mu kłamstwo.
38:03
No tak, ale trzeba też powiedzieć jasno, że Sławomir Cenckiewicz jest jedynym z tej prezydenckiej drużyny, który się w ciągu roku wykruszył. Co mnie zresztą nie dziwi, dlatego, że tych, którzy znają Słaomira Cenckiewicza, wiedzą, że on jest takim klasycznym, politycznym singlem, solistą, który się kompletnie nie odnajduje w żadnych z grach zespołowych, drużynowych, no chyba, że on byłby tym szefem. No, a jak wiemy, nie on został prezydentem Rzeczpospolitej. W związku z tym, siłą rzeczy, on się musiałby tam do pewnych rygorów w Pałacu Prezydenckim przystosować i na pewnym etapie Karol Nawrocki, który rzeczywiście dużo zawdzięcza Cenckiewiczowi, to nie ma co ukrywać, że Cenckiewicz był jednym z promotorów kariery Nawrockiego, zwłaszcza zostanie prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, to jednak teraz Nawrocki jest prezydentem i wymaga od swoich współpracowników pewnej lojalności i kooperacji, z której Cenckiewicz był mało skłonny kooperować z resztą tych najważniejszych prezydenckich urzędników.
38:58
którzy jednak okazali się tutaj bardziej grać na prezydenta niż na siebie, łącznie ze Zbigniewem Boguckim, który teraz wyrasta na taką rolę głównego współpracownika prezydenta. Zobaczymy, jak będzie dalej. Wiemy, że tutaj mówi się o Boguckim jako o tym kandydacie na premiera przyszłego tego prawicowego bloku, gdyby powstał, bo po przyszłorocznych wyborach miał większość. Zobaczymy, czy czas pokaże, natomiast trzeba powiedzieć jasno, ja nie jestem wysokiego zdania o... zapleczu prezydenta, w sensie formatu ludzi, którzy je tworzą, ale trzeba im jedno przyznać, nie pokłócili się jeszcze między sobą i zaczęli się oskarżać.
39:37
Tych wszystkich afer w otoczeniu prezydenta, na przykład przypomnę, że Lech Kaczyński w ciągu niespełna pięciu lat swojej prezydentury zmienił sześciu szefów swojej kancelarii prezydenckiej. Więc tutaj trzeba powiedzieć, Karol Nawrocki, jak na razie pomijając wymianę Cenckiewicza, jest znacznie bardziej, powiedziałbym, ustabilizowany, jeśli chodzi o politykę personalną w swoim otoczeniu. Zobaczmy co będzie dalej, bo teraz niewątpliwie przyjdzie rok znacznie trudniejszy, bo to będzie rok wyborczy i teraz każda wypowiedź prezydenckiego ministra, a jest ich kilku, które się w mediach pojawiają, może mieć bardzo istotne znaczenie w związku z tymi wszystkimi planami Nawrockiego jako integratora prawicy i może się okazać, że ktoś powie o jedno zdanie za dużo i będą kolejne zmiany, ale to czas pokaże.
40:24
No to zobaczymy. Będzie mówi się, że Zbigniew Boguski może zostać premierem.
40:28
Tak, no mówi się i na pewno Nawrocki myślę, że się ku temu skłania. Pytanie, czy będą się ku temu skłaniać liderzy partii prawicowych w następnym Sejbie?
40:36
Drodzy Państwo, to przechodzimy w takim razie do polityki zagranicznej, bo to też jest ważna część, jeżeli chodzi o ten rok Karola Nawrockiego w fotelu prezydenta Rzeczypospolitej.
40:46
Przez ten rok, co można powiedzieć o tej bytności Karola Nawrockiego na światowych salonach? Na przykład to, że ma przyjaciół, szczególnie jednego przyjaciela. I to bardzo ważnego. To jest Donald Trump. Ale zanim do Donalda Trumpa przejdziemy, to najpierw niech sam Karol Nawrocki nakreśli, jak wygląda jego polityka zagraniczna.
41:07
Gdy wszedłem do Pałacu Prezydenckiego i zacząłem przyglądać się polityce międzynarodowej, to uzmysłowiłem sobie, Rzecz zupełnie oczywistą, której w Polsce chyba nie wszyscy sobie uświadamiają, a przynajmniej część polskiego dzisiejszego rządu sobie nie uświadamia. Nie ma innego wyznacznika w polityce międzynarodowej niż dbanie o interes własnego państwa. Włosi krzyczą Forza Italia, Amerykanie krzyczą America First.
41:39
A ja mówię po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Trzy dekady żyliśmy w takim głębokim przekonaniu, że żeby być częścią europejskich salonów, to musimy pozbyć się tego, co kłopotliwe dla Polski, naszych wartości, naszych fundamentów, bo to lubią salony. Nie być zbyt polskim, nie być za polskim, nie za głośno mówić o tym, jakie są nasze potrzeby i czego chcemy. Dzisiaj z rocznym doświadczeniem mówię Wam i zaufajcie mi.
42:14
Ten kompleks trzeba porzucić.
42:21
To czego wysłuchaliśmy to jest kwintesencja myślenia Karola Nawrockiego, tego nacjonalistycznego credo, które on wyznaje. No ale zderzmy to z twardymi faktami. Mówi, że przez trzy dekady Polska była na kolanach. No ale w ramach tych trzech dekad było osiem lat rządów PiSu. No to chyba nie byliśmy wtedy, panie prezydencie, na kolanach, prawda? Bo Andrzej Duda był prezydentem wtedy. Rząd miał całość możliwości, mówię o rządzie Kaczyńskiego tak naprawdę, ponieważ jeszcze było Szydło, czy to był Morawiecki, to rządził tym wszystkim Kaczyński.
42:53
Kaczyński, którego pan prezydent Nawrocki na pewno nie uważa za człowieka, który by tę politykę białej flagi prowadził. No i co ten Kaczyński zdziałał przez te 8 lat, żeby to podnieść znaczenie Polski w Europie czy na świecie? Co on właściwie takiego konkretnego osiągnął? I tu się pojawia problem, bo się nagle okazuje, że jedynie gromkie deklaracje padały ze strony PiSu, ze strony Kaczyńskiego, tego rządu, natomiast w praktyce nie osiągnął, jeśli chodzi o pozycję międzynarodową Polski, niczego więcej niż było przed 2015 rokiem.
43:25
Takie są twarde fakty. Niczego się nie udało więcej osiągnąć. I teraz z faktu, że jakby chciał prezydent Nawrocki, członkowie rządu, którego oskarża znowu po raz kolejny o brak patriotyzmu, będą krzyczeć, po pierwsze Polacy, bo we Włosiu forza Italia, Amerykania, America first, czy Trump tak mówi, z tego nic nie wynika. Z tego nic nie wynika. To są czyste slogany. A teraz spójrzmy na dokonania Karola Nawrockiego. Jest tu jedno ewidentne jego dokonanie, i to podkreślałem i będę podkreślał, największe, właściwie jedyny znaczący sukces tej prezydentury, to jest to, że człowiek tak niestabilny emocjonalnie jak prezydent Trump, od którego niestety w dużym stopniu należy nasze bezpieczeństwo, uważa, że w całej tej Europie Środkowej, gdzie jest mnóstwo różnych kraików, które go mało interesują, jest ten Nauroki, który dzięki niemu wygrał wybory prezydenckie.
44:17
I w związku z tym jest nadzieja, że gdyby się tutaj pojawiły jakieś problemy związane z bezpieczeństwem Polski, to Trump z uwagi na sympatię do Naurokiego, który jest tym dowodem geniuszu Trumpa, bo on go namaścił i Nauroki wygrał, to on pomoże tej Polsce. I to jest niewątpliwe. Nie mówimy o żadnej przyjaźni z Trumpem, bo to nie jest żadna przyjaźń. Nie wiem, czy Trump w ogóle ma jakichkolwiek przyjaciół, ale to z całą pewnością nie jest prezydent Polski. Natomiast rzeczywiście Trump, jako fanatyczny egocentryk, narcyzm tysiąc procentowy, potrzebuje nieustannie potwierdzenia swojej wielkości.
44:48
I w naszej części świata potwierdzeniem wielkości Trumpa jest prezydent na uroki. Bo rzeczywiście on go namaścił. Trump jest przekonany o tym. I to z całą pewnością jest sukces Troszkę przypadkowy moim zdaniem, ale jednak Nawrockiego, bo gdyby zamiast Nawrockiego był ktokolwiek inny prawicowym kandydatem na prezydenta, to Adam Bielan i inni ludzie mający wpływy w partii republikańskiej zawieźliby go na tydzień czy dwa przed wyborami do Białego Domu, żeby sobie zrobił tą fotkę z Trump.
45:18
To z całą pewnością. Ale trafiło na Nawrockiego i cieszmy się z tego powodu. Tylko na tym koniec. Na tym koniec tych wielkich sukcesów polityce zagranicznej Nawrockiego. Bo ja nie potrafię wskazać żadnego przywódcy czy przywódczyni w Europie czy na świecie, która by rzeczywiście miała jakieś bliższe relacje z Nawrockim. I Nawrocki coś dzięki temu dla Polski osiągnie.
45:39
Czyli nie przekonują pana te obrazki chociażby z wizyty we Włoszech, jeżeli możemy pokazać z Giorgio Meloni te wylewne powitania.
45:46
Oczywiście, to znaczy jeśli zobaczymy ten filmik teraz, no to zobaczymy, że na pewno najpierw zobaczymy, że Meloni się z Tuskiem znacznie mniej wylewnie wita, a później się bardzo wylewnie wita z prezydentem Nawrockim. Problem polega na tym... że z tego nic dla Polski później nie wynikło, bo z tych uścisków z Karlą Meloni nie wynikło wsparcie Włoch dla zablokowania umowy z Mercosur. Po co tam prezydent Nawrocki pojechał? Taki miał być cel, żeby przekonać Włochów, upokorzyć nieudolny rząd Tuska, który nie potrafił tej sprawy załatwić i powiedzieć Włosi, ja tu przekonałem rząd włoski, ja Karol Nawrocki.
46:22
Niczego takiego nie zdziałał i co więcej nie potrafimy pokazać żadnego innego przykładu, gdzie on gdzieś pojechał i miał Mimo tego rzekomo złego rządu, który tak stale krytykuje, on coś załatwił. A przeciwnie zdarzały mu się wyprawy, które go po prostu ośmieszały i kompromitowały, z których niewątpliwie najsłynniejszą była wyprawa węgierska. Przypomnijmy wyprawę ratunkową dla Wiktora Orbana, prezydenta Nawrockiego na Węgrze.
46:50
Tak, to słynne zdjęcie z Wiktorem Orbanem.
46:53
No właśnie. To jest to, kiedy pojechał Nawrocki tam po to, żeby ratować człowieka, który był już w tym momencie, jak się później okazało, politycznym trupem. I jaki, przepraszam bardzo, korzyść dla Polski, pytam panie prezydencie Nawrocki, jaką korzyść dla Rzeczpospolitej przyniosła ta wyprawa ratunkowa na Węgry, którą pan odbił?
47:13
podpowiedzieć na to pytanie. Wiemy doskonale, że nie przyniosła żadnych, bo ani Orbana nie uratowała, ani żadnych układów z Węgrami nam korzystnych nie przyniosła. I podobnie jest z całą masą innych podróży Karola Nawrockiego, z których nic nie wynika z prostego powodu, bo też nie on zawiera realne porozumienia, bo nie prezydent ma realną władzę w Polsce. dopóki rząd nie pokwituje tych wszystkich deklaracji prezydenta, on i tak nic nie może. Może wypić kawę, herbatę, powiedzieć parę okrągłych słów i dobrze, niech to robi.
47:44
Tylko, że trzeba mieć świadomość, że dzisiaj to rzeczywista władza jest w rękach rządu i na razie to się nie zmieniło, jak długo się nie uda prezydentowi znowu też i tego obszaru zmienić, bo tak jak mówiłem o chęci przyjęcia kontroli nad armią, to oczywiście można sobie wyobrazić, że się uda prezydentowi przenieść istotę polityki zagranicznej z Pałacu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie jest to główne centrum, do Prezydenckiego Biura Polityki Zagranicznej. To można sobie wyobrazić taki system. Tak jest we Francji, czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie wiadomo, że Departament Stanu czy Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych bezpośrednio podlega prezydentowi.
48:22
Premier jest tam tak naprawdę figurantem, jeśli chodzi o politykę zagraniczną Francji. No ale póki co mamy inny system w Polsce. Z tego punktu widzenia te wszystkie Podróże Karola Nawrockiego, z których taki morał wysnuł dość mało oryginalny, że wszędzie czysty mówią nasz kraj naprzód, do przodu najważniejszy, niewiele wynika. Niestety prezydent w istocie rzeczy poza... Kontynuacją powiedziałbym tego kursu, który zresztą był słuszny, że trzeba umacniać wschodnią flankę na to, że trzeba budować, rozwijać współpracę Trójmorza w ramach Trójmorza i powiedziałbym kraje skandynawskie do tego przyciągać, to właściwie nic więcej nie powiedział.
49:02
Tu nie ma nic, nie ma żadnego oryginalnego nowego wkładu, żadnego pomysłu Karola Nawrockiego, jeśli chodzi o polską politykę zagraniczną. Czym nie jestem zaskoczony, ponieważ ja wiedziałem, jakie są horyzonty intelektualne tego człowieka i ja nie oczekiwałem, że on coś nowego wymyśli. Natomiast też jego samo zadowolenie jest moim zdaniem kompletnie nieuzasadnione.
49:21
Nie zmienia to faktu, że jednak jest jakaś tam, powiedzmy, nic z sympatii, jeżeli chodzi o niektórych przywódców czy urzędników, bo Marko Rutte również jakby...
49:29
No dobrze, Mark Rutte stara być miły dla wszystkich... To jest urzędnik, dzisiaj sekretarz generalny NATO, który stara się być miły dla wszystkich państw natowskich, które wypełniają wymogi sojuszu, a więc Polska jest prymusem, bo my wydajemy na obronę najwięcej PKB z wszystkich państw NATO, więc Mark Rutte jest miły. A poza tym Mark Rutte jest... wybitnym dyplomatą, skoro jest w stanie nawet zadowolić Donalda Trumpa, no to tym bardziej jest miły dla Karola Nawrockiego.
49:56
Dlaczego o tym mówię? Bo jeżeli są różnego rodzaju sympatie na tej scenie politycznej, to podczas tego ostatniego roku wyszła na wierzch też pewna antypatia, jeżeli można tak powiedzieć. Na pewno dość duży konflikt z jednym z przywódców. Oczywiście chodzi o pana Zeleńskiego, któremu Karol Nawrocki odebrał order Orła Białego.
50:19
wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zeleńskiego na nadanie jednej z jednostek sił zbrojnych Ukrainy nazwy bohaterów UPA. Po konsultacji z kapitułą podjąłem decyzję o odebraniu orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. W tym miejscu chcę podkreślić, decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy.
50:56
W tej ocenie nic się nie zmieniło. Rosja jest agresorem, a Putin to zbrodniarz.
51:07
Karol Nawrowski tak de facto nie zdążył odebrać tego orderu, ponieważ pamiętamy to słynne zdjęcie, kiedy to strona ukraińska odesłała order Orła Białego pocztą, czy tym kurierem właśnie do Pałacu Prezydenckiego, ale rzeczywiście od tego momentu Chociaż może nie, chociaż może te relacje rzeczywiście były już napięte dużo wcześniej.
51:27
Nie, one były już dużo wcześniej napięte, tylko jakby można powiedzieć, że eksplozja nastąpiła po decyzji Zełyńskiego o tym nieszczęsnym patronacie UPA dla jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, ale tak naprawdę później między innymi zdradził prezydent Zełyński w czasie swojej wizyty w Warszawie. Prezydent Nawrocki mu wręczył książkę o ludobójstwie na Wołyniu. Co powiedzmy sobie jasno, było z punktu widzenia prezydenta Zełyńskiego aktem nieprzyjaznym, bo to nie jest tak, że on o tym nie wiedział.
51:58
I ta sprawa, powiedziałbym, mówiłem o niej wielokrotnie w tym programie, zatruła relacje polsko-ukraińskie niewspółmiernie do znaczenia, jakie są relacje polsko-ukraińskie dla przyszłości państwa polskiego. I powiem tak, dlatego ja miałem i mam krytyczny stosunek do decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu tego orderu, ale też powtórzę co mówiłem w tym programie, mianowicie te ordery były w Polsce szafowane ponad miarę. Ja wiem, że wielu Polakom się ta decyzja Nawrockiego podobała.
52:28
I można powiedzieć, że mu spadła z nieba, dlatego że ona ewidentnie poprawiła notowania Nawrockiego. To znaczy to się większości Polaków podobało. Dlaczego? Bo większości Polaków się podoba taka polityka prężenia muskułów przed kamerami. Nie kryje, że ja jestem jej nie tyle wrogiem, bo ja uważam, że od czasu do czasu muskuły też trzeba prężyć. To jest taki element polityki międzynarodowej. Natomiast ja bym chciał jeszcze czegoś więcej, żeby poza tym codziennym prężeniem muskułów było coś więcej, gdzie były jakieś efekty, były jakieś rezultaty. Główny prężący muskuły, na którym się Karol Nawrocki wzoruje, czyli Donald Trump pręży muskuły na Bliskim Wschodzie.
53:04
No i każdy może zobaczyć efekty tego, jak jedzie na stację benzynową. Tyle na razie zobaczyliśmy z wielkiej skuteczności prężenia muskułów przez Donalda Trumpa w skali globalnej. A ile zobaczymy w skali lokalnej, no to będą wybory w Stanach Zjednoczonych w listopadzie, te połówkowe do kongresu. To zobaczymy, jak polityka Trumpa jest tam odbierana przez zwykłych Amerykanów. Natomiast wracając na polskie podwórko i do Karola Nawrockiego, powiem tak, bardzo się cieszę, że Karol Nawrocki przestał już podgrzewać tą antyukraińską falę, że troszkę się uspokoił.
53:35
Jest też uspokojenie po stronie ukraińskiej, bardzo się z tego powodu cieszę. Uważam, że historia bardzo surowo oceni Wołodymira Zełyńskiego, jeśli chodzi o to, jak kształtował relacje polsko-ukraińskie w okresie swojej prezydentury. I nie mniej surowo oceni Karola Nawrockiego w tej sprawie. Dlaczego? Dlatego, że ci ludzie zamiast próbować zbliżać te dwa narody ze sobą w sytuacji znagrożenia wspólnym wrogiem, jakim jest Rosja, co do czego się zgadza większość Ukraińców i Polaków. Bo akurat tu się większość Polaków i Ukraińców ciągle zgadza, że dla nich głównym zagrożeniem nie są oni wzajemnie, tylko Rosja.
54:10
Otóż ci prezydenci powinni byli zbliżać te narody, a nie od siebie oddalać. Niestety obaj to zrobili. Obaj niestety w Rimie swojego wąsko pojętego interesu politycznego, bo moim zdaniem Zeleński zrobił to, co zrobił, inicjując ten konflikt po to, żeby odsunąć problemy, które ma w związku z aferami korupcyjnymi w swoim otoczeniu, a Nawrocki po to, żeby podbić pębenek i poprawić sobie notowania, prawda? pokazać tutaj, że on tu też, proszę bardzo, reaguje bardzo stanowczo. No bo rzeczywiście na innych polach, innych działań on nie może podjąć, bo on nie ma innych narzędzi.
54:42
W tym sensie prezydent nie może żadnych innych narzędzi podjąć w stosunku, żeby pokazać Ukraińcom nasze niezadowolenie, bo te wszystkie narzędzia są w rękach rządu. Jemu pozostały tylko tak spektakularne, a zarazem nic nieznaczące de facto kwestie odznaczenia.
54:56
No to tak naprawdę zostało nam podsumowanie, no bo przed nami kolejny rok Karola Nawrockiego jako prezydenta. I jaki to będzie rok? Mówi się, że Karol Nawrocki jest szykowany, bo sam się szykuje, do roli wielkiego patrona na prawicy, który ma zrzeszyć wszystkie prawicowe partie przed wyborami w 27 roku.
55:17
Czy to jest realny scenariusz, że rzeczywiście prawica, jeżeli ma się połączyć, to tylko pod patronatem Nawrockiego?
55:22
Znaczy, jeśli się obserwuje wypowiedzi różnych polityków prawicy w ostatnich tygodniach, to widać wyraźnie, że one się dają zsumować w jedno hasło Karolu ratuj. Ratuj jedność prawicy, bo jak się tutaj nas nie zintegrujesz, nie pogodzisz, no to przegramy wybory i straszny Tusk będzie dalej Polską rządził. I mniej więcej...
55:45
To przekonanie teraz prezydent będzie musiał podjąć i oczywiście będzie konkretny jeden obszar, taki pierwszy papierek lakmusowy, czyli Pakt Senacki. Czyli dyskusje między liderami tych wszystkich partii prawicowych co do porozumienia przed wyborami, jeśli chodzi o jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu, żeby tak podzielić te okręgi, stoję z nich, prawda, żeby... żeby sobie nawzajem nie wchodzić w paradę. Czyli jest okręg dla Korony, jest okręg dla Konfederacji, jest okręg dla PiSu, jest okręg zapewne dla rozwoju plus Morawieckiego.
56:18
Jeżeli uda się ten pakt senacki tak zbudować, tak jak się to udało zbudować centrolewicy przez dwoma poprzednimi wyborami, to będzie pierwszy wielki sukces Karola Nawrockiego w roli tego integratora prawicy. I to mu otworzy drogę rzeczywiście do odgrywania nie współmiernie wielkiej roli przy konstruowaniu następnego prawicowego rządu, o ile oczywiście, co wcale nie jest przesądzone, te ugrupowania, które wymieniłem, pójdą razem i będą próbowały stworzyć rząd koalicyjny po następnych wyborach. Może się okazać bowiem, że jednak się nie dogadają i Polska wejdzie w fazę rządów mniejszościowych, co zresztą będzie sprzyjało prezydentowi.
56:57
Także rokowania, jeśli chodzi o możliwości zwiększania swojej władzy są dla Nawrockiego bardzo duże. Nie mam co do tego wątpliwości. Jego ambicje są też ogromne. Natomiast czy się to uda, będzie zależało od ogromnych ilości czynników, które dzisiaj są nieprzewidywalne, oczywiście z przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi, premier sejmowymi na czele, to to będzie rozstrzygające, ale nie jest jedynym, dlatego, że nie wiemy, właśnie, jeśli np. negocjacje nad paktu senackiego się skończą fiaskiem, to na pewno powstanie w związku z tym ileś antagonizmów, których stroną będzie prezydent, co będzie mu później utrudniało działania przy konstrukcji, ewentualnie po wyborach jakiegoś rządu większościowego czy mniejszościowego z udziałem prawicy, no bo iluś będzie miało pretensje, że to Nawrocki źle te negocjacje w sprawie Paktu Senackiego prowadził.
57:44
Więc tutaj mamy cały szereg znaków zapytania. Natomiast jedno jest pewne. Nawrocki dzisiaj po roku uderzał, umocnił się w roli prezydenta, poczuł się pewniej w tej roli i teraz moim zdaniem przejdzie do ataku. Oczywiście ten atak będzie przede wszystkim skierowany przeciwko rządowi Tuska, a na innych frontach przeciwko liderom największych partii prawicowych. Ponieważ im jest ich więcej, im bardziej są skłócone, tym pozycja Nawrockiego jest silniejsza. W związku z tym on będzie w istocie rzeczy próbował też ich osłabiać, choć oczywiście będzie to robił mniej ostentacyjnie, czy w ogóle zakulisowo, nie tak jak w przypadku Tuska, gdzie to będzie ostentacyjna wojna z rządem.
58:23
I on już właściwie dał do zrozumienia, że się należy spodziewać większej ilości wet w drugim roku jego sprawowania urzędu. No i mnie to nie dziwi, będziemy tę weta komentować. Z całą pewnością rząd będzie miał znacznie bardziej pod górkę, także i za sprawą Karola Nawrockiego.
58:39
Tak więc kolejny rok Karola Nawrockiego pod tytułem przygotowania do kampanii wyborczej wydawałoby się, że prezydent... Kolejne wybory przed sobą ma dopiero za cztery lata, a tu się okazuje, że wcale, że nie, bo również te wybory przyszłoroczne będą wyborami w jakiejś mierze prezydenckimi.
58:55
Dokładnie tak, bo wyobraźmy sobie sytuację, że obecna koalicja przedłuży swoje panowanie i wtedy zacznie się znowu ulubione zajęcie Donalda Tuska, czyli odliczanie dni do końca prezydentury Karola Nawrockiego.
59:07
Tak jest, wtedy to Donald Tusk będzie odliczał. Panie profesorze, dziękuję. Przebrnęliśmy przez cały rok prezydentury Karola Nawrockiego. Wszystkie najważniejsze sprawy dostaliście Państwo z kondensowanej wersji jak na tacy. Jeszcze raz bardzo dziękuję. To było wyczerpujące podsumowanie. Tak więc my idziemy teraz trochę poodpoczywać. No i widzimy się już niebawem. Kłaniamy się.
59:28
A ja niezmiennie polecam kanał Dudek o historii. Tam można sobie obejrzeć programy podsumowujące zarówno prezydenturę Lecha Wałęsy, Lecha Kaczyńskiego, jak i Aleksandra Kwaśniewskiego i porównać z tym, co dzisiaj dotyczyło Karola Nawrockiego. Także polecam.
59:43
To jest bardzo ciekawe. Proszę Państwa, jeżeli Państwo możecie, to zostawcie w komentarzu ranking prezydentów, kto według Państwa był najlepszym, a kto najgorszym prezydentem III Rzeczypospolitej. No i to wszystko. Dziękujemy za dzisiaj.
59:55
Zapraszamy za tydzień.
59:57
Dziękujemy za wysłuchanie podcastu. Cieszymy się, że doceniasz naszą pracę. Jeśli szukasz więcej wartościowych treści, zapraszamy do słuchania podcastu z reportażami Polska na ucho.
60:09
Tych wycieczkowiczów było bardzo wielu. Dla nich też organizowano specjalne wyjazdy za bazę, żeby mogli sobie zaliczyć dodatkowe pieniądze za misje bojowe. No bo przecież wieczorami, kiedy nic się nie działo, po cichu pakowano wszystkich sztabowych oficerów, dorosomaków i kilometr od bazy ich wywożono na godzinę po to, żeby mieli zaliczoną misję bojową. No i takich oficerów potem mieliśmy mnóstwo. Ja sam miałem na turnusach oficerów, którzy mieli za sobą kilka misji bojowych, a nie potrafili nawet strzelić z pistoletu do tarczy na 10 metrów. I na takim turnusie strzeleckim dla weteranów faceta, który już jest na emeryturze w stopniu pułkownika, trzeba było uczyć strzelać.
60:46
Moje uszanowanie, nazywam się Michał Poklenkowski i jestem gospodarzem podcastu z reportażami z cyklu Polska na ucho. Czy o polskim wojsku, polskiej armii można mówić krytycznie, kiedy zachodzi taka potrzeba? A może nasze siły zbrojne powinny być nietykalne i o ich działaniu można mówić tylko dobrze albo wcale? Słowa, które padną z ust bohaterów reportażu Jaremy Jamrożka, być może będą dla niektórych szokujące. a dla innych będą tylko potwierdzeniem nieprawidłowości, do których dochodziło i dochodzi w szeregach polskiego wojska.
61:19
Uważam, że trzeba o nich mówić głośno, bez cenzury i bezkompromisowo. Choćby po to, żeby było ich mniej i żeby nie wpływały na nasze bezpieczeństwo, na czele którego armia przecież stoi. Zapraszam Was do wysłuchania reportażu Jaremy. Link znajdziesz w opisie tego odcinka.